Ten chrzest był wyjątkowy. Szczególnie dla Jagody, która miała w tym dniu swoje święto.
Dla mnie był to „chrzest bojowy“ nowego sprzętu i umiejętności. Jak się szczęśliwie okazało, nowe wyposażenie okazało się niezbędne do wykonania tego reportażu w kontekście pracy głównie ze światłem zastanym. Tego dnia pogoda była dość nieprzyjazna - deszcz uprzykrzał drogę do kościoła, a chmury utrudniały pracę w świetle zastanym, tworząc dodatkowo mroczny klimat.
Ostatecznie - te warunki okazały się być prologiem do nowego stylu pracy, w którym dzięki jasnym stałkom można wykonywać zdjęcia niemal w każdych warunkach. Oczywiście, wiem, że jest jeszcze sporo do nauczenia się, oraz poprawy warsztatu, ale mam nadzieję, że wraz z kolejnymi wpisami będzie widać jakiś progres :)
Ostatecznie - te warunki okazały się być prologiem do nowego stylu pracy, w którym dzięki jasnym stałkom można wykonywać zdjęcia niemal w każdych warunkach. Oczywiście, wiem, że jest jeszcze sporo do nauczenia się, oraz poprawy warsztatu, ale mam nadzieję, że wraz z kolejnymi wpisami będzie widać jakiś progres :)











