Jeśli nie było Cię 29 września na koncercie jazzowym w Pino Music Caffe to masz czego żałować!
Nie ważne czy lubisz słuchać jazzu czy nie, a może był lepszy pomysł na wieczór, bo chłopaki z kwartetu Jazz Sen Sue na prawdę dali czadu. Osobiście nie jestem zagorzałym słuchaczem tego gatunku, ale po tym co usłyszałem jestem skłonny uwierzyć, że po ich koncertach każdy może stać się fanem jazzu.
Kwartet pokazał na co go stać i rozgrzał słuchaczy niemal do czerwoności. Potwierdza to choćby to, że koncert przedłużył się ponad dwukrotne, a na pokoncertowe jam session trzeba było się ustawić w kolejce:)
Kwartet pokazał na co go stać i rozgrzał słuchaczy niemal do czerwoności. Potwierdza to choćby to, że koncert przedłużył się ponad dwukrotne, a na pokoncertowe jam session trzeba było się ustawić w kolejce:)
Maciej Kita - gitara
Krzysztof Stańczyk - perkusja
Marek Bielak - piano
Paweł Prucnal - kontrabas






1 Responses to “Jazz Sen Sue”
Są Świetni;)
Prześlij komentarz